czwartek, 14 maja 2009

pytanie?


Przy smutnej dziś okazji zakupu liliowej wiązanki pogrzebowej dla zmarłej nagle koleżanki z pracy - wyszukałam w mojej ulubionej kwiaciarni kwiat doniczkowy z pięknie kwitnącymi kwiatami o zapachu bzu czy to jaśminu... do końca nie wiem jak określić ten zapach. Słodki.
I NIE WIEM JAK NAZYWA SIĘ TO CUDO??? Pomyślałam, że kto jak kto, ale Wy mi pomożecie. Chciałabym móc długo utrzymać przy życiu to cudo.
Poza tym dziś dzień farmaceuty więc w sam raz prezent dla męża.

dziwny dzień ludzi przychodzą odchodzą...

ech...



8 komentarzy:

Kamilcia pisze...

na moje oko wygląda jak hoja czy woskownica, choć mój egzemplarz miał mniejsze kwiatki i różowawe. Pani w kwiaciarni nie wiedziała, co sprzedaje?

stula pisze...

Kamilcia - pani w kwiaciarni "wyleciało" z głowy jak to się nazywa :) zostawie to bez komentarza.

Anna pisze...

A po mojemu to Stephanotis floribunda, ale całkowitej pewności nie mam, tylko taką na 80%.

aagaa pisze...

Nie wiem jak sie ten kwiatuszek nazywa ale śliczny jest..

stula pisze...

Aniu to jest to! Dzięki!!!!

vestigia pisze...

oczywiście że stefanotis kupiłam takiego szefowi który ma na imię Stefan nawet nie zauważywszy pokrewieństwa tych słów..

Yrsa pisze...

Bardzo ładnie kwitnie ten Stephanotis i nie tylko on , cały Twój balkon coraz piękniejszy i przytulniejszy .W taki smutny dzień gdy odchodzi na zawsze ktoś lubiany mój dziadek mawiał " spokojnie, życie to tylko most przez , który przechodzimy i ta osoba po prostu przeszła na drugą stronę ". Pozdrawiam -Yrsa

stula pisze...

dzięki Yrsa!!!