sobota, 27 grudnia 2008

poświątecznie w Jagience



















Wigilia w Jagience. Rodzinnie, ciepło, radośnie.
Czy to prorokuje nam dobrze na cały rok?
Oby.







niedziela, 14 grudnia 2008

prośba


może ktoś byłby zainteresowany odkupieniem ode mnie tych oto zasłon.
adres: http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/60043596
cena do uzgodnienia.
przypadkiem mam o jeden komplet za dużo.
kontakt: vttm@op.pl lub gg 6338087

niedziela, 7 grudnia 2008

kolęda


Dość cierpliwie podchodzimy do Jagienki i może dlatego prace trwają i trwają. Ale od samego początku przyjęliśmy zasadę - "nie spieszmy się".
Nadal nie ma w mieszkaniu tych elementów jak na przykład: kwiaty donice firany zasłony obrazy zdjęcia, które nadają klimat i ciepło. Więc wstrzymam się ze zdjęciami.
Chcę jednak odnotować w annałach, iż dziś przyjęliśmy kolędę i nasze mieszkanie zostało poświęcone. To ważny moment. I oby w tym domu nie zabrakło ciepła, miłości, serdeczności, zdrowia i spokoju. Wczoraj Jk złożył stół a ja zrobiłam wieniec adwentowy. Odrobina blasku świec i mogłabym już tam mieszkać.





wtorek, 11 listopada 2008

remont trwa!


Wreszcie można powiedzieć, że powoli widać efekty naszych prac w Jagience. Kuchnia magnoliowa w czwartek czeka na meble i sprzęt agd. Pokój Leny w zasadzie czeka już tylko na zasłony i meble. Pistacja z łąką alpejską komponuje się iście wiosennie i jak na fatalną jesień jest zbawieniem! W czwartek też będzie szafa do przedpokoju i do sypialni. W sypialni na jednej głównej ścianie będzie tapeta a reszta ścian w kolorze miodowym. Zastanawiam się tylko czy sufit dać biały czy miód. Zobaczę jak wyjdzie jasna szafa z jasną tapetą wtedy zdecyduję. Łazienki w tym wszystkim są najpiękniejsze. Dlatego tylko jedno zdjęcie. Myślę, ze wkrótce będzie tu już sporo relacji fotograficznych. Póki co remont trwa!


wtorek, 21 października 2008

motyw roślinny



Ogromną radość sprawia mi kupowanie małych ładnych rzeczy. Takie małe szczęścia. Dziś pobiegłam do Biedronki po żurek a wróciłam z ... tacą, która jest jak marzenie. A dlatego, że lubię takie właśnie zdrobnienie mojego imienia. Oczywiście taca póki co będzie w starej kuchni a w nowej - planuję ją powiesić na ścianie. Jak wyjdzie, zobaczymy.


poniedziałek, 20 października 2008

...



W Jagience od środy wreszcie rozpocznie się kafelkowanie łazienek. Mam nadzieję, że kolejni fachowcy nie zawiodą. Jak tylko skończą , przyjdzie czas na sprzątanie, malowanie ścian. Już czekam, zwarta i gotowa.
Póki co rozpoczęłam sezon zakupowy - prezentów świątecznych. Tak, w tym roku chcę mieć wszystko na czas. Zakupiłam właśnie promocyjnie dwa słoiczki z podgrzewaczami. Kubki ze zdjęciami Leny idą już pocztą a serca z masy solnej będę lepić w tym tygodniu.

czwartek, 16 października 2008

o kolorach

W arteterapii używa się przede wszystkim zabawy kolorem oraz stosuje się odpowiednio jego wpływ na nas. Uwielbiam wszelkie odcienie pomarańczy. Obecnie w dużym pokoju mam pole kukurydzy (delux). Ale w Jagience nieco zaszaleję i tak: duży pokój będzie w caffe latte oraz dzika czerwień; przedpokój będzie w rzymskim poranku; pokój Leny - dojrzały groszek lub pistacja wraz z alpejską łąką; nasza sypialnia - tropikalna pomarańcza (a jednak) choć jedna z głównych ścian będzie w tapecie białej z różnymi odcieniami pomarańczowych kółek; kuchnia będzie jak magnolia a łazienki - kremowe i beżowe. Przyznam się, że już mam sny wizjonerskie i jedno marzenie - zawiesić firany i zasłony i zabrać się za rośliny w mieszkaniu oraz pomyśleć nad odpowiednimi naklejkami wykonanymi przez moją przyjaciółkę.
Ale ... póki co fachowcy zawodzą jeden po drugim i powoli sami wszystko robimy przy dużej pomocy taty.
12-13 listopada to dni w których będzie montowana kuchnia i szafy wnękowe. Do tego czasu chcemy zdążyć z łazienkami malowaniem ścian i wysprzątaniem z gruzu. Trzymajcie kciuki.

piątek, 26 września 2008

ruszył remont


postanowiliśmy, że kafelki w kuchni zostają takie jakie są. natomiast w łazienkach wszystko skute i wyczyszczone. po niedzieli rozpocznie się kafelkowanie, wymiana grzejników, instalacji elektrycznej i wodnej.
póki co przeglądam strony z dekoracjami wnętrz. moja kolorowa wizja mieszkania zaczęła mieszać się z bielszym odcieniem bieli i... nie wiem kto wygra w tym sporze?
póki co zakupiłam małe coś, pierwszy element dekoracyjny do nowej kuchni. obecnie stoi na parapecie naszej bananowej kuchni.

poniedziałek, 22 września 2008

...

Ponieważ jestem maniaczką blogową postanowiłam stworzyć też i taki, który opowie nieco o naszym nowym azylu. Naszych własnych jedynych 65 metrach kwadratowych na których chcemy zbudować miejsce do którego się wraca. Dom to miejsce gdzie zawsze ktoś na ciebie czeka, gdzie zawsze będziesz chciał powrócić. Właśnie taki dom chce stworzyć dla mojego JK i naszej Lenki. Postaram się zamieszczać tu zdjęcia oraz opisy prac nad doskonaleniem azylu zwanego Jagienką. Zapraszam.

piątek, 4 stycznia 2008

...

w nowy weszłam z bezsennością. potworne uczucie. chodzę jak ćma. bez urazu Ćma. Karoliny to fajne dziewczyny syskie tsy jakie mam.
Olo pomógł oblecieć naszemu świerkowi; byle do Trzech Króli i urodzin Nadki. pięć lat temu o tej porze wywijałam ze Zbychem na weselu kotowym. najlepszego. stęskniłam się za paroma osobami z netu. bo go nie mialam przez trzy dni! nauczyłam mamę nr 2 przewijać i karmić wnuczkę. powoli oswajam juniorkę z dłuższym przebywaniem beze mnie. serce mi pęka za każdym razem jak schodzę do samochodu bez niej. co tam jeszcze... no nic cztery prace czekają. ide pa.
update sobotnio dopisane
gdzie czytam tam juniory chorują. mocno trzymam kciuki za zdrowie Tymusia i Lenki Holi. mocno. u nas na szczęście odpukać spokój.
jose gonzalez zagrywa i śpiewa swoim smutnym głosem. prace ruszyły do przodu. więcej skupiam się na zamykaniu do środka. czytam o mądrej mądrości która wprowadza pokój a nie zamęt. więcej milczę a raczej "przemilczuję" bo i po co mówić to samo po raz enty. to nie będzie dobry rok i boję się. strach jest ostatnio moim stałym stanem. może stąd ta bezsenność?