czwartek, 9 lipca 2009

koło gospodyń miejskich (viol&len)

czasem nam się pozytywnie nudzi. zwłaszcza wtedy, kiedy deszcz przegania nas z placu zabaw. wtedy:

mamy maliny


tak więc wyrabiamy ciasto z malinami


następnie malujemy farbkami


jemy rosół a ciasto dalej się piecze


i piecze...


wysuzoną lawendę...


...wkładamy do woreczka


wkładamy hortensje do wazonów


i tak też...


niektórzy idą potem na popołudniową drzemkę




była jeszcze zmiana wody rybce i prośba córki o KOLCYKI...


a na koniec, chyba nie chwalilam się moimi ciężkimi drewnianymi drzwami...

3 komentarze:

babibu pisze...

widzę,że wam się nie nudzi:D

aagaa pisze...

Fajny pościk.W domu to zawsze cos do zrobienia.
Ale pomocnica już Ci rośnie.
Drzwi bardzo fajne..

Sara pisze...

Skąd ja to znam.
Super są takie dni, Wasze zdjęcia też:)