środa, 25 marca 2009

drzewo piórka i odrobina wieści






Noszę w sobie głód twórczy. Taki, że średnio co drugi dzień popadam w szał który chowam do środka. Przy Lenie nie bardzo mogę cokolwiek rozłożyć bo małe paluszki rozniosą igły nici wełnę guziki farby itd. Gdy Lena u babci to ja niestety ten czas poświęcam na pracę, której sporo. I tak dzień za dniem, jak mówi mój mąż, dzień świstaka. Z utęsknieniem czekam na słońce i minimum + 15 stopni żeby choć móc zdjęcia w plenerze wykonać i nabrać pozytywnej energii. Dziś jednak przyjaciółka wykonała dla mnie drzewo, które urosło właśnie na naszej ścianie w holu (dzięki Kasiu!!!). Dobry mój tato w wolnej chwili podjedzie i powiercimy dziurki na wieszaki do drzewka, pomoże powiesić pare zdjęć i szafek na przyprawy w kuchni oraz zielnik. Jakiś czas temu w domu zagościły też jajeczka oraz piórka jako motyw przewodni Wielkanocnych w tym roku. Starzeję się hihih. Poza tym jak co roku Wielkanoc spędzimy poza domem więc jajuszka zabierzemy tym razem do Kazimierza Dolnego. Ostatnim sporym zamówieniem do mieszkania są drzwi wewnętrzne. Stryj mój (ktoś jeszcze używa słowa - stryj?) stolarz z wykształcenia i zamiłowania dokonał pomiarów i przyszło nam teraz czekać na piękne dębowe z szybką na górze. Tak na prawdę całej naszej trójce brakuje wyjazdów, które kochamy najbardziej. Czas więc zacząć realizować plany, Kazimierz, Niechorze, Bieszczady...
Póki co czekam na sobotę jak na zbawienie, podobno ma być 15 stopni ciepła. I bym zapomniała, Aga z Oazy (http://aga-oaza.blogspot.com/) zapodała kiedyś przepis na malibu! PYCHA!!!


9 komentarzy:

aagaa pisze...

Oj widze ,że dzieje się u Ciebie,oj dzieje..Drzewo fajnie w tym holu wygląda.Pokaż jak juz go ubierzesz.
W święta bedziesz w Kazimierzu?To moje ulubione miasteczko.Uwielbiam te kazimierzowskie klimaty.Tak w sumie to mam niedaleko.
Wczoraj dostałam od Ciebie prezencik.Baaardzo dziękuję..Dla Ciebie tez juz mam.Musze tylko wysłać..Pozdrawiam

joanna pisze...

No cóż, taki los mam ;)
Ale Malutka niedługo urośnie i będzie Ci pomagać...
Śliczny wianek :))
I drzewko tez zapowiada się fajnie.
Pozdrawiam

Malgorzata pisze...

Życzę Wam, aby się pięknie mieszkało na nowym.
Przy okazji zapytam, czy regał Billy (bo taki chyba u Was rozpoznaję)jest trudny w montażu?
Zamierzam kupić podobny na książki i płyty a nie bardzo wierzę w swoje umiejętności techniczne.
Serdeczności

stula pisze...

Powiem szczerze, że Billy jest w zasadzie prosty do złożenia. Jedynie co trzeba trudniejszego, jak dla mnie, to wywiercić dziury w ścianie żeby go do niej przymocować.

Magoda pisze...

Jejku jak długo Cię nie było!
Zmiany widzę pozytywne. Cieszę się, że energia Cię rozpiera. Drzewko wspaniałe! Świetny pomysł. Piórka też lubię.
A jak będziesz w Bieszczadach to zapraszam na herbatę na tarasie!
Pozdrawiam gorąco.

Asia pisze...

Fajny pomysł z wieszakami na drzewie; bedzie suuper wyglądać:)

stula pisze...

Asia - dzięĸi!
Magoda - bardzo dziękuję za zaproszenie, powiem więcej jeśli już ustalimy mniej więcej czas wyjazdu to zadzwonie zamówić pokój moja kochana. poza tym zbieram się do napisania maila do Ciebie. pozdrawiam.

Domini pisze...

Cudnie u WAS!
No i jeszcze zazdroszcze wyprawy do Kazimierza, wybieram sie od liceum i jeszcze nie dojechalam.
zabierzcie mnie ze soba please!!!!

Kate pisze...

zawijaskowe drzewo - bardzo pomysłowo. Zazdroszczę utalentowanej koleżanki ;D