poniedziałek, 22 marca 2010

plus dwanaście i słońce :)

Jest.
Pewien duchowny przyjaciel tydzień temu obiecał mi, że dziś właśnie będzie słońce i 12 na plusie:)
Jest.

Z sobotniego spaceru zdjęcia kwiatów, znalezione biedronki, pszczoły i stokrotki.
Dziś wieszając pościel na balkonie zerknęłam w dół, dziewczynki z lalkami rozłożyły koce na trawie:) A idąc z zakupami, młody dżentelmen wjechał mi w cztery litery rowerem, mówiąc: pseprasam uce sie jeździć:)

WIOSNA PRZYSZŁA!




Jagienkę lubię najbardziej za to, że okna mam na całą ścianę.
Światła u nas tyle, że heliotropizm zapewniony, byle w stronę słońca.


Dodatkowo owocujemy:) mandarynkowo.
Arteterapia i aromaterapia - też działają.



Wianek zajączkowy skończony, w głowie kilka innych. W wielkim tygodniu będzie na nie czas.


Ponieważ dziś był dzień zakupów Lena wybrała sobie czerwone balerinki i niebieskie buty w góry. Naciągnęła mnie nieludzko prosząc dodatkowo o Myszke Minnie za cztery dychy. W ramach podziękowania moja 2,5 letnia dziewczynka zapewniła mnie o miłości do końca życia oraz... narysowała specjalnie dla mnie księżyc w pełni. Nie było by w tym nic niezwykłego gdyby nie fakt, że Len do tej pory nie wykazywała się żadnymi postępami w rysunku. A dziś proszę, oczka buzia... Łzy miałam w oczach z radości.


W oczekiwaniu na gości...

4 komentarze:

aagaa pisze...

Wiosna juz przyszła!Do mnie też!
Piękne zdjęcia z domu!Dobrze,że masz duze okna,zawsze masz dużo światła domu!Co widać zresztą po Twoich roślinkach.Rosną jak szalone!!
Buziaki

markosia pisze...

Fajne ozdoby, podoba mi się wianek, pozdrawiam ciepło

katja pisze...

wianek wyszedł cudny! kwiatów nie chwalę - ponoć nie wolno, bo mogą zmarnieć. a lenka ta mała kochana spryciara to chyba wszystko potrafi - po mamusi!

OLQA pisze...

piękne dekoracje-pozdrawiam świątecznie